Wpisy z roku 2017

Upały…

Dwa tygodnie minęły, ale niestety w dalszym ciągu nie otrzymałem potencjalnych najnowszych kosztów leczenia, wczoraj został wysłany e mail do kliniki z przypomnieniem. Mam nadzieję, że lada dzień dojdzie odpowiedź …

Na dworze piekarnik w domu piekarnik, temperatura jednym słowem nie do wytrzymania. Lato w tym roku robi nam niezłe psikusy albo leje całymi tygodniami albo jest tak gorąco, że najchętniej wyemigrowałoby się na Biegun Północny.  Upały dają mi mocno w kość, nogi puchną a kręgosłup boli nieziemsko, ale jeszcze troszkę trzeba wytrzymać…  z nadzieją i do przodu! Niebawem weekend a więc miłego odpoczynku dla Was!

Oczekiwanie..

Dziś mija dokładnie tydzień od wyjazdu na konsultacje do kliniki, póki, co wciąż nie mam aktualnego kosztorysu leczenia, cały czas z niecierpliwością wyczekuję aż e mail nadejdzie.

Chciałbym, aby cały proces leczenia był już za mną, ale nie da się tego przeskoczyć wszystko przede mną. Każdego dnia intensywnie myślę, rozważam różne opcje operacyjne, pooperacyjne a nawet, gdy staram się skierować myśli na inną płaszczyznę to za czas jakiś impuls leczenia powraca do głowy.  Staram się Myślec optymistycznie i to myślę, że jest najważniejsze.  Wciąż czekamy… miłego dnia!

Ich glaube an das Wunder…. wierzę w cud..

Sobota dzień po odbytej konsultacji, ponad 1300 km w moim kręgosłupie i na szczęście już za mną.  Mimo iż wróciłem już wczorajszego wieczoru do domu to nie byłem wstanie zebrać myśli, aby chociaż kilka zdań wpisać na portalu społecznościowym.  Zmęczenie trasą oraz odbyta konsultacja, natłok napływających myśli w drodze powrotne zrobił swoje. Wciąż odczuwam zmęczenie, ale mam już tyle energii, aby napisać kilka zdań.

DSC_0033

Wspaniała wiadomość to taka, że Niemieccy specjaliści w dalszym ciągu są skłonni mnie operować. Bardzo dobra wiadomość jest taka, iż po operacji będę miał odbarczony rdzeń kręgowy usunięty krąg/kręgi (w zależności na ile operacja pozwoli) zainstalowaną nową stabilizację.
Dobrą wiadomością jest również fakt, iż są szanse na to, że zmniejszy się lub i ustąpi ból w ciele oraz zmniejszy się lub minie spastyczne napięcie mięśni.  Smutna wiadomość to taka, że są nikłe szanse, że kiedykolwiek jeszcze będę samoczynnie się poruszał….

DSC_0039

Problem polega na tym, że nie wiadomo do końca jak będzie po operacji gdyż nie idzie przewidzieć jak zachowa się mój rdzeń kręgowy, gdy zostanie odbarczony, bez operacji lepiej nie będzie, a wręcz jest znaczne prawdopodobieństwo, że dalej mój stan będzie się pogarszał.

Operacja sama w sobie będzie bardzo trudna.

 

 Trudno się słyszy słowa, że ma się nikłe szanse na samodzielnie chodzenie, przećwiczyłem w swoim życiu tysiące godzin rehabilitacyjnych, odbijałem się przez wiele lat od jednego szpitala do drugiego szukając  sposobu na wstanie z wózka, przetrwałem jedną heroiczną operację kręgosłupa, kłuto mnie igłami, drewnianymi pałeczkami, udałem się na koniec świata, aby poddać się leczeniu komórkami macierzystymi. 
Spróbowałem wszystkiego, do czego miałem dostęp, aby wstać z wózka inwalidzkiego i tak naprawdę, jeżeli po operacji miałbym skończyć na wózku byłoby naprawdę przykro….

 

ale wiecie.. gdy jechałem wózkiem przez korytarze szpitala mijałem zdjęcia w antyramach, w których umieszczone były zdjęcia z przed i po operacji kręgosłupa poszczególnych osób.  Nie były to zwykłe zagięcia kręgosłupa, ale bardzo zniekształcone kręgosłupy, obok jak wspomniałem było z zdjęcie wykonane po operacji, co warte uwagi wszystkie z pośród tych osób stały na własnych nogach…..

 

Ich glaube an das Wunder (wierzę w cud… )

Konsultacja….

Konsultacja medyczna jutro, ale już za niespełna godzinę wyruszamy w stronę kliniki. Przede mną ponad 650 km do przebycia… Trzymajcie kciuki jutro rano…. Najmocniej jak się da ☺️ no to w drogę 🇩🇪 

14 lipca konsultacja

14 lipca udaję się do Bad Wildungen na konsultację medyczną. Ostatnia konsultacja odbyła się niespełna trzy lata temu i to wówczas wtedy zostałem zaakceptowany do leczenia operacyjnego.
Od dnia konsultacji upłynęło sporo czasu, Od tamtego też dnia dużo w moim organizmie się pozmieniało niestety na niekorzyść, ale nadzieja nie umarła. Im bliżej wyjazdu tym intensywniej o nadchodzącym dniu myślę. Czas pokaże, co będzie…

Walka z pęcherzem

Od wymiany cewnika minęło kilka dni, lecz dopiero  po kilku dniach doszło do zapalenia pęcherza. Zapalenie pęcherza uruchomiło większą spastyczność oraz nadeszły silniejsze bóle w całym ciele.  Znów przyjmuję armię leków. Dziś jest minimalnie lepiej, ale do tego dobrze jeszcze daleko.
Zapowiada się ciepły i piękny weekend, więc humor powraca, mam nadzieję, że za kilka dni będzie już całkiem dobrze, miłego dnia dla wszystkich

Słoneczny dzień

W końcu nadszedł piękny słoneczny dzień. Gdy wyjechałem dziś na taras rozkoszując się promieniami słońca od razu poczułem się lepiej. Coś w tym jest, że wiosenne powietrze, słońce pozytywnie wpływają na nas. Wiosna to optymizm i pozytywna energia płynąca z natury, która w najbliższym czasie na pewno się przyda.
Na początku tygodnia czeka mnie wizyta w klinice urologii oraz stomatologii, jedno bardziej nieprzyjemne od drugiego. Czasem, gdy następuję wiercenie w zębie w stabilizacji kręgosłupa odczuwam niemiłe ukłucia, powiązane z bólem.  Skomplikowany ten układ nerwowy, ale koniec końców radę damy i się nie poddamy! Miłego weekendu dla Was.

1% dziękuję

Powoli zbliża się końcowy okres rozliczenia PIT, chciałbym bardzo gorąco wszystkim oraz każdemu z osobna podziękować za pomoc i przekazanie swojego 1% na moje leczenie. To był kolejny rok, w którym prosiłem, o 1% ale to także kolejny krok, dzięki któremu jestem bliżej leczenia operacyjnego. Chciałbym i również mam wielką nadzieję, że w tym roku uda się osiągnąć wyznaczony cel i udam się na leczenie. Każda część mojego ciała tego pragnie, łącznie z układem nerwowym, krwionośnym i każdym innym, mózgiem oraz sercem, więc chyba już czas… :)
 
Powoli nadchodzi także majówka a więc wszystkiego dobrego dla Was na ten dłuuuugi weekend, aby przemijał w zwolnionym tempie i z dużą dozą słoneczka! Jeszcze raz dziękuje za waszą pomoc! :) :) :) :) :)

Wyniki już są!

Wyniki rezonansu magnetycznego jak i tomografu komputowego już mam, teraz czas na opinie neurologa i odniesienie się do zdjęć z przed niespełna dwóch lat czy są jakieś zmiany. 
Bóle w kręgosłupie, nogach oraz spastyczne napięcie mięśni odczuwam znacznie silniej aniżeli było chociażby rok temu obawiam się najgorszego, ale nie ma, co się negatywnie nastawiać, próbuję myśleć pozytywnie, czas pokaże….

Rezonans magnetyczny

Są czasem takie dni w życiu każdego człowieka, które chcemy, aby nie nadeszły a jeżeli już nadchodzą, aby minęły jak najszybciej. Są też takie badania, które trzeba wykonać, mimo iż są bardzo nieprzyjemne.  W miniony piątek udałem się do szpitala na badanie rezonansem magnetycznym.
Ilekroć w przeszłości to badanie miałem to zawsze kierowałem się na nie z wielką niechęcią.

Tym razem było nietypowo, bowiem badanie odbyło się w całkowitym znieczuleniu, powodem jest niekontrolowane samoczynne napięcie mięśni w kończynach dolnych. Nie wytrzymałbym leżąc kilkadziesiąt minut w jednej pozycji bez ruchu.

Wszystko przebiegło sprawnie, wypełnienie ankiety zawierającej miliony pytań, przejazd do pokoju przygotowującego do badania, gdzie pielęgniarka / lekarka umieszcza wenflon w żyle po czym zamiana wózka inwalidzkiego przejazd do pomieszczenia z rezonansem magnetycznym, przeskok na stół, ułożenie mnie w odpowiedniej pozycji podanie środka nasennego i koniec…

Obudziłem półprzytomny, i tak naprawdę dochodziłem do siebie przez cały weekend.
Wyniki będą pod koniec tego tygodnia bądź na początku następnego czekamy..