Wpisy z roku 2010

Dzień odpoczynku

Dziś dzień bez jakichkolwiek ćwiczeń, trzeba odpocząć, organizm musi się zregenerować nie czuję się najlepiej ale mamy nadzieję, że dzień spędzony na świeżym powietrzu przyniesie poprawę spacerujemy, pogoda dopisuje ☀

C&R ♥

DSC_0598

Dziś deszczowo.. I bolowo

Dziś deszczowo pogoda nie dopisuje, ból w kręgosłupie znaczny, ale trudno powiedzieć czy to od zmiany łóżka czy panującej pogody.

Masaże przynoszą przyjemne rozluźnienie, taki stan niestety nie trwa długo, ale działamy rehabilitacja sama w sobie jest trudnym procesem na efekty trzeba czekać tygodnie, miesiące a nawet lata. Jesteśmy tak naprawdę na pocztku drogi rehabilitacyjnej bowiem dopiero teraz nadchodzi czas gdy mogę wzmacniać mięśnie, podejmować próby przesiadania się, zwiększać sprawność i chociaż jak piszemy powyżej to trudny proces, ale ćwiczymy, wierzymy i walczymy

Dziś gorszy dzień bo fizycznie ciężko, ale broni ⚔ nie składamy

C&R

Mgr….. :))))

Jeden z najpiękniejszych momentów w życiu to chwile, kiedy spełniają się nasze marzenia, bądź naszych najbliższych. To taki unikalny czas, którego nie idzie porównać z niczym innym. Przeważnie jest tak, że droga do celu nie jest usłana różami, jest kręta, wyboista, i prawie cały czas pod górę… niektórzy zawracają, rezygnują i się poddają… ale są też tacy, którzy zostają i walczą o swoje marzenia ze wszystkich sił mimo przeciwności…. I w końcu się udaje wytrwałość, walka i wiara w marzenia popłaca… Wczoraj moja partnerka obroniła, zdobyła, wywalczyła magistra to piękny dzień To Twój dzień ☺️ jesteś najlepsza masz w sobie tę moc . I siłę   co tu dużo mówić   jestem z Ciebie dumny ☺️ jesteś moją bohaterką ❤️❤️❤️❤️ koniec kropka jest dobrze ☺️ ich liebe dich   jedziemy dalej po marzenia.

mgr

Szczęśliwego Nowego Roku 2017

1

Październikowy turnus

Od październikowego turnusu rehabilitacyjnego minęły prawie dwa miesiące, ale dopiero teraz mam możliwość podzielić się z Wami zdjęciami!

j1-1
Najpiękniejszy czas rehabilitacji to czas, gdy człowiek dostrzega poprawę swojej fizyczności, kiedy widzi, że zakres wykonywanych ruchów jest większy, powraca siła mięśniowa w poszczególnych częściach ciała albo też po prostu zaczyna się na nowo chodzić po przebytych operacjach. Nie ma piękniejszego momentu.

j1-2

Jednak czasem rehabilitacja jest po to, aby utrzymać obecny stan, przygotować się do operacji, tak jest obecnie w moim przypadku.

j1-3

Chociaż w swoim życiu przećwiczyłem już wiele godzin rehabilitacyjnych na kozetce, materacu, to wiem, że po operacji czeka mnie jeszcze więcej pracy rehabilitacyjnej niż było wcześniej, ale w głębi siebie czuję, że jestem gotowy.  Mam nadzieję i wiarę, że w końcu nadejdzie ten wielki dzień, w którym pojawię się ostatni raz w salce rehabilitacyjnej i gdzieś tam po tych wszystkich latach zmagań, przebytych operacji, zamknę ten rozdział zwany „ chorobą” 

j1-4

Zaszliśmy zbyt daleko, aby się teraz poddać. Musi być dobrze! Miłego weekendu!

Jest ciężko…

Jakiś czas temu pisałem, że czuję się minimalnie lepiej niestety jednak lepsze dni minęły. Od kilku dobrych dni zmagam się z bezsennością, silnym bólem kręgosłupa oraz kończyn dolnych.
Gdy budzę się rano czuję się jeszcze bardziej zmęczony niż kładłem się wieczorem do łóżka.
Nogi mi puchną i bolą a przy tym spastyczne napięcie mięśniowe wzrasta. Jest ciężko…

Za Wszelką Cenę

Nigdy nie myślałem, że nadejdzie w moim życiu taki dzień, że usiądę na wózek inwalidzkim. Nogi przestaną funkcjonować a moje ciało zacznie reagować zupełnie inaczej niż od niego oczekuję.
Gdy pierwszy raz straciłem czucie w nogach w 2003 roku wszyscy mówili abym pogodził się z wózkiem, bo nie mam szans na to abym ponownie zaczął chodzić. To był trudny czas odebrano mi marzenia, ale w końcu zrozumiałem, że życie tak nie funkcjonuje, jeżeli się czegoś pragnie trzeba o to walczyć dzień po dniu do momentu aż się nie uda. I w końcu się udało rok później zacząłem chodzić mimo wszelkich przeciwności.

Jednak życie to nie koncert życzeń i każdego z nas próbuję obalić na ziemię w taki czy inny sposób. Od 2010 roku znów jestem na wózku inwalidzkim a w chwili obecnej operacji potrzebuję jak tlenu, kręgosłup boli tak mocno, że czasem najchętniej wyjąłbym go z siebie postawił obok i poczekał aż zmniejszy swoje natężenie bólowe. Dotarłem do momentu, w którym zapragnąłem czegoś więcej od życia niż tylko danego mi czasu. Chcę przeżyć ten czas spełniając swoje marzenia, cele, wszelkie możliwe pragnienia mimo paraliżu. Nie można się poddawać bez względu czy jest się sparaliżowanym, choruje na raka, bądź jakąkolwiek inną chorobę.

Książka Za Wszelką Cenę jest moją odpowiedzią na paraliż, a także kolejnym bodźcem energetycznym do tego, aby założyć zbroję chwycić tarczę, miecz i walczyć dalej pomimo wszystko, bo życie jest piękne.
Znaczny dochód ze sprzedaży książki zostanie przeznaczony na moje leczenie.

sam_3750

Miłego weekendu dużo słońca!

Rozpoczął się kolejny przedostatni wakacyjny weekend. Pogoda nie rozpieszczała nas przez ostatni czas podobnie jak moje dolegliwości bólowe nie dały o sobie zapomnieć. Mimo to z pozytywnym nastawieniem i dobrym humorem działamy dalej!

Gdy są takie chwile jak dziś, gdy budzę się rano i prawie nie odczuwam żadnego bólu w kręgosłupie nogach to jakbym był bliżej chodzenia, fantastycznie uczucie czuć się prawie dobrze. Mam nadzieję, że ten weekend taki właśnie będzie bez bólowy.

Miłego weekendu dużo słońca!

Będzie lepiej

Od wizyty u urologa minęło już kilka dobrych dni, ale tak między Bogiem a prawdą w dalszym ciągu nie czuję się zbyt dobrze. Dreszcze minęły, dalej przyjmuję tabletki i piję żurawinę, ale myślę, że z każdym kolejny dniem będzie lepiej.

Miłego nadchodzącego tygodnia dla Was!

Życzę Wam

Życzę Wam …

365 – szczęśliwych dni…
53 – cudownych weekendów…
12 – radosnych miesięcy
4 – kolorowych pór roku

Wspaniałego Roku 2011…