Archives for Marzec 2018

Wymiana cewnika..

Po lepszych chwilach, zawsze muszą nadejść te gorsze… i tak jest właśnie dziś. Z samego rana udaliśmy się dzisiaj karetka do kliniki urologii na wymianę cewnika. Trzeba powiedzieć, że tym razem cały proces przebiegł bardzo sprawnie jednakże ja czuję się słabo, jest mi zimno i mam dreszcze. najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mam sił ćwiczyć ️…. kiedy będzie lepiej….?

Pierwsze spacery

Piękny słoneczny ☀ weekend za nami. Udało nam się dwukrotnie wyjść na krótki bo kilkuminutowy spacer 🌷. Kilka minut na dworze a zmęczenie Rafał czuł jakby góry zdobywał :) 💪 to też element rehabilitacji.

Jak już wiecie mamy wyniki tomografu komputerowego. Czytając opis do zdjęć byliśmy przerażeni bo słowa „prawdopodobnie” i „nieprawidłowo” pojawiały się zbyt często.
Na szczęście jesteśmy już po konsultacji z ortopedą i neurologiem. Wiemy tyle że cały czas implant oraz śruby aklimatyzują się w organiźmie powoli. Jeszcze daleka droga do upragnionego celu🚶‍♂️ale… Mamy pozwolenie na dalsze ćwiczenia 💪 💪. Zmieniliśmy też komplet leków i niestety zwiększyła się ilość tabletek.. Ale to podobno koniecznie a my musimy wierzyć lekarzom :) 😷 💊

Rafał wzmacnia teraz górne mięśnie aby w niedługim czasie móc się samodzielne przesiąść z łóżka na wózek. Narazie pomogą nam w tym wypożyczona maszyna Birdi 😊.

U nas dzieje się a dzieje.. W każdej wolnej chwili ćwiczymy maksymalnie ile się da 💪 w końcu zaczęła się wiosną i trzeba budzić się do życia :)

C&R

Pierwszy dzień wiosny

Dzień dobry wiosno dzień dobry wszystkim jest pierwszy dzień wiosny oznacza to, że zaczyna się lepszy czas dla wszystkich napływa nowa energia ⛹️‍♂️️‍♂️‍♀️‍♂️‍♀️‍♂️siła moc do działania a dla nas rehabilitowania zawsze na wiosnę jest lepiej wraz z wiosną przychodzi czas ⏳ na lepsze jutro…. Będzie dobrze jest słońce ☀ jest ogień

C&R

Czekamy na wiosnę

Zmiana pogody negatywnie wpływa na Rafała samopoczucie fizycznie! My już chcemy wiosnę! ⏳Mamy nadzieję że nie tylko w przyrodzie ale również w Rafała kręgosłupie „obudzi się życie”. :) Ostatnio mało do Was piszemy bo mamy za sobą nieprzespane noce i dni pełne żmudnej rehabilitacji. Ale nie poddajemy się :) to nie nasze charaktery :) 💪 💪

C

W oczekiwaniu na neurologa…

Coś dziwnego dzieje się z moim ciałem, bowiem od kilka dniu odczuwam nienaturalne osłabienie całego organizmu…. Spastyczność w minionych dniach była wzmożona … natomiast wczorajszego wieczoru nie było jej w ogóle, ale towarzyszył mi ogromny ból w kończynach dolnych. Dziś ciało nie boli, ale odczuwam pieczenie.. palenie… i zimny pot na plecach… Próbowaliśmy mniej i więcej ćwiczyć, aby wyeliminować te negatywne odczucia, ale zmiany nie nastąpiły sam rehabilitant nie wiem, co jest przyczyną … być może ciało się regeneruje.. to ta najlepsza opcja….

 

Z dobrych wiadomości to taka, że wyniki tomografu komputerowego już mam w pełni, gorsza to taka, że nie dają one odpowiedzi czy wszystko jest w porządku.  Wynik opisany jest z dużą dozą asekuracji… i chociaż jest to bardzo krótki opis to dwa razy pada słowo „ prawdopodobnie” 

Nie ma, co się za wiele zastanawiać, bo i tak nic nie wymyślimy trzeba czekać na opinię neurologa oraz ortopedy a potem będziemy myśleć. Neurolog być może już jutro…. trzymajcie kciuki….

R

Dziś gorzej…

Dziś czuję się gorzej, ogólne osłabienie i ból w kręgosłupie nie pozwala w pełni przepracować dnia rehabilitacyjnego… od pewnego czasu nie biorę już tabletek przeciwbólowych, ale dziś nie dałem rady…

Rehabilitacja to trudny i powolny proces umysł i serce chciałoby więcej..a ciało się buntuje.. I strajkuje.. mam nadzieję, że będzie jutro lepiej miłego weekendu dla Was

R

Kiedy minął weekend?

Czekamy ⏳ na opis wyników 🏥 badań tomografu komputerowego.. A w międzyczasie ćwiczymy 🏋️‍♂️🏋️‍♀️, ćwiczymy💪💪 I ćwiczymy :) staramy się każdą chwilę, gdy Rafał czuje się lepiej wykorzystać aktywnie 💪 I tak niewiemy kiedy minął nam weekend!

Milego tygodnia!

C&R ♥

received_1887360297963590

 

Brak słów

W pierwszych dniach stycznia mając już w dłoni skierowanie na rehabilitację domową szukaliśmy kliniki, która owe zlecenie zrealizuje możliwie jak najszybciej… Terminy odległe najwcześniej przełom marzec – kwiecień… Jednak udało się odszukać placówkę, która poinformowała nas, że pod koniec lutego skontaktują się z nami i w marcu rozpocznie się realizacja zlecenia… Dni mijały a telefon milczał… Wczoraj dodzwoniłem się do kliniki i usłyszałem, że okres oczekiwania się wydłużył i najwcześniej prawdopodobnie będzie to lipiec!!! Brak słów, brak leczenia, brak możliwości rehabilitacji… Czasem się zastanawiam jaki jest sens płacenia przez obywateli podatków, ZUS, różnorakich ubezpieczeń jak przychodzi co do czego człowiek musi i tak leczyć się prywatnie bo nie ma terminów, brak miejsca, itp. A nawet jeśli leczy się prywatnie to i tak trzeba walczyć o fakturę za choćby zwykły przejazd karetki z punktu a do punktu b! Do dziś nie otrzymałem jeszcze faktury za przejazd karetka z dnia 9 stycznia 2018 roku!!! 😤😤😤😤😤😤