Archives for Listopad 2017

Tydzień w domu

Od tygodnia jesteśmy już w domu 🏠 strasznie dłuży nam się czas ⏳ w oczekiwaniu na minimalną poprawę… Cieszymy się jednak, że operacja 😷 jest już za nami.

Tydzień temu przy opuszczeniu szpitala 🏥 🚙 dostaliśmy jedynie informacje o przyjmowaniu leków i antybiotyków 💊 💉oraz bardzo skrócony jednostronny wypis ze szpitala. Na dokładny opis operacji ⛓️🔧🗡️ wraz z pełnym wypisem musimy jeszcze poczekać do miesiąca..

Wbrew ogólnemu myśleniu nie tylko zaawansowana biurokracja jest w Polsce 🇵🇱 🇩🇪 😉

C & R

Początek rehabilitacji

Lubimy od poniedziałku zaczynać aktywnie nowy tydzień 💪 💪 💪. Od dzisiaj została wdrożona rehabilitacja kończyn dolnych👣. Narazie jest ona bardzo zachowawcza ale mamy nadzieję, że się rozkręcimy 🚶.

Dnie i noce są wciąż ciężkie. Pomimo przyjmowanych leków 💊 ból nie słabnie. Codziennie rano mamy nadzieję że czucie dzisiaj zacznie wracać ale póki co bez zmian…

C & R

DSC_0554

Trzy dni w domu

Od powrotu z niemieckiej kliniki minęły trzy dni. Bardzo się cieszę, że jestem już w domu. Kroplówka za kroplówką poganiana kolejną kroplówką, dziesiątki przyjmowanych tabletek, chroniczny niekończący się ból w całym ciele, heroiczna operacja i wiele innych czynników dały znać o sobie.
Wiele już za nami, ale dopiero teraz rozpoczyna się dalsza batalia o zdrowie, żmudna rehabilitacja i czekanie na cud.

Z wypowiedzi lekarzy wiemy tyle, że operacja się udała, odbarczono rdzeń kręgowy, zdjęto starą i założono nową stabilizację kręgosłupa. Mam w sobie dziesięć śrub, dwa pręty, koszyczek tytanowy wstawiony w miejsce usuniętego kręgu, ale nie mam czucia… od piersi w dół praktycznie nic nie czuję to przeraża najbardziej….

Na efekty mamy czekać minimum pół roku, to bardzo długo, czasu nie przyspieszymy, mamy tylko nadzieję, że z każdym nadchodzącym dniem będzie lepiej… 

C & R

Pierwszy dzień w domu

Wczorajsza podróż przeminęła w dużych bólach i dotarłem do domu wyczerpany. Całe szczęście, że wszystko skończyło się pozytywnie i ta podróż jest już za nami.

Pierwsza doba w domu mija nam na sprawach organizacyjnych. Niezbędne było załatwienie podnośnika jak i nowego łóżka. Teraz sam muszę się przyzwyczaić do nowych warunków.

Pomimo trudności z aklimatyzacją niezmiernie cieszę się, że już jestem w domu.

R

Powrót do domu

Czas leczenia w Niemczech 🇩🇪  dobiegł końca. Z jednej strony cieszymy się z powrotu ale wiemy że walka o lepsze jutro nadal trwa 💪 💪 💪 . Trzeba teraz na nowo nauczyć się funkcjonować w domu. Muszę być teraz bardzo ostrożny 😷 .

Droga do domu mija nam w miłej atmosferze. Jednak ból cały czas nie odpuszcza 😕. Dostałem całą armię leków 💊 , dzięki którym mam nadzieję uda się lepiej zaklimatyzować I przetrwać ten czas w domu.

R

received_1786379778102150

Jestem na wózku

Od poniedziałku z rana ciężka praca siedzę na wózku ♿ po tych wielu dniach nie licząc ilu spędzonych w łóżku, gdzie jedyną atrakcją jest zmiana pozycji przez pielęgniarki taka chwila jak dziś to jak Boże Narodzenie w najlepszym wydaniu

Niepewność i strach duży, ból w całym organizmie jeszcze większy, ale radość z tego momentu ogromna dla nas ten tydzień rozpoczął się wspaniale i mamy nadzieję, że będzie cały czas trwał

DSC_5632

Ostatnia niedziela w szpitalu?

Pozytywnych newsów ciąg dalszy

Być może w tym nadchodzącym tygodniu zostanę wypisany do domu… z jednej strony się bardzo cieszę ale z drugiej to zaczyna się teraz droga w nieznane. Napewno w pierwszym etapie powrotu do domu nie wskazana jest intensywna rehabilitacja . Rana ma dalej goić się prawidłowo a dodatkowo wszystkie naderwane ścięgna i mięśnie podczas operacji ⛏️maja się zrosnąć.

Dzisiejszy dzień mija spokojnie jak zwykle w cieniu podawanych kroplówek kroplówka. Cieszę się tym, że każda kolejna przybliża mnie do wygrania walki ⚔ z bakterią. Póki co na tej płaszczyźnie zaczynamy odnosić zwycięstwo !

Po dzisiejszych konsultacjach z lekarzami jest szansa, że jutro będziemy mieć dla Was małą niespodziankę

C & R

DSC_0502

Kolejny weekend w szpitalu

Kolejny weekend spędzony w szpitalu przemija nam na oczekiwaniu ⏳ na poniedziałek. W klinice cisza, widać tylko znudzonych, cierpiących pacjentów i odwiedzających je rodziny.

Antybiotyk zaczął działać i rana zaczęła się goić prawidłowo. Jest to dla nas dobra wiadomość. Cieszymy się z każdego mikropostępu!

Ból cały czas nie daje za wygraną. Rafał próbuje go opanować na różne sposoby ale on nie chce się poddać.
Najgorsze są wciąż nieprzespane noce, nie pomagają nawet silne leki nasenne.

Mamy nadzieję, że u Was zdecydowanie lepiej mija weekend i nie macie przymrozku za oknem. ❄

Ściskamy Was!

C & R

 

DSC_0493

Problemy z raną

Ostatnie dwa dni są dla nas bardzo ciężkie. Mieliśmy wrażenie że ból we wtorek wieczorem delikatnie odpuścił. Niestety od wczorajszego poranka wrócił ze zdwojoną siłą.

Problemem jest również rana i opatrunek. W trakcie operacji wykryto bakterię w organiźmie stąd te wszystkie antybiotyki. Bakteria ta powoduje również, że rana nie chce się goić I wypływają z niej różne płyny. Jeżeli do końca tygodnia nie będzie lepiej potrzebna będzie reoperacja wokół rany. ☹️

C

X-ray is ok

Od wczoraj postanowiliśmy wprowadzić nowy rozkład dnia ⌚ . O godzinie 16 Rafał ma podawane kroplówki 💉wraz z antybiotykami💊 i w tym czasie czytam na głos Rafałowi Wasze komentarze. W miarę możliwości i na ile ból pozwoli ⚔ staramy się razem na nie odpisać. Są dla nas nieliczne mile chwile, kiedy dzieje się coś dobrego 😀.

W ciągu dnia przerażająca jest ilość tabletek i kroplówek, które są podawane. Jest ich około 30na dzień w różnych w kolorach i kształtach i każda na coś innego. Grunt aby pomogły 😷.

Jedyne co przez cały dzień dowiedzieliśmy się od lekarza to: „x-ray is ok”. Jesteśmy przerażeni brakiem informacji a z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że na wyniki będziemy długo czekać i postawienie diagnozy jest bardzo ciężkie.

C

 

_20171114_163036