Termin 1 listopad….

1 listopada 2017 roku muszę zjawić się w niemieckiej klinice… pozostały trzy tygodnie.  Dni zaczynają uciekać leczenie się zbliża i to jest naprawdę dobra wiadomość.  Po pierwszym listopada wszystko się zmieni nic już nie będzie takie jak jest teraz będzie po prostu inaczej.  
Czasami człowiek czuje, że to jest odpowiedni moment, aby coś ze swoim życiem zrobić, podjąć jakąś decyzję.  Żyć na pół gwizdka się nie da i tak naprawdę nie można ani nie wypada a właśnie tak przez kilka ostatnich lat żyłem.  

Wszelkie choroby rdzenia kręgowego, całego układu nerwowego myślę, że są najgorszą chorobą z możliwych a to, dlatego że wszystko w całym organizmie nie funkcjonuje poprawnie, każdy układ szwankuje, a ból, który jest, jest nie do opisania. Oczywiście można przyjmować całą masę leków przeciwbólowych, brać zastrzyki, morfinę, ale jak długo?

Operacja to zawsze ostateczność ingerencja w nasze ciała – organizmy nie jest dobra, ale czasem nie ma innego wyjścia. Nie lubię tej chwili, gdy leżę na stole operacyjnym, lub przed salą operacyjną zespół medyczny krząta się już po sali operacyjnej aż w końcu jeden z nich zakłada mi specjalną maskę i każe odliczać..

Dodaj komentarz