Archives for Październik 2017

Jest poprawa!

Dziś czuję się lepiej, jest poprawa i to najważniejsze. Popijam witaminę C, dodatkowo wspieram organizm miodem 🍯 z cytryną 🍋 katar ustępuje kaszel również. Dziś na dworze pięknie a więc krótki spacer zaliczony 😉 do wyjazdu pozostało już naprawdę niewiele czasu… ⏳ z każdym dniem działamy dopinając wszystkie szczegóły dosłownie i w przenośni. Nastawienie pozytywne 👍👍👍👊👊 miłego popołudnia 🙃

lu

Osłabienie…

Po miłym weekendzie nastąpiło pogorszenie… Osłabienie organizmu, wzmożona spastyczność w konczynach dolnych i silny katar… obecne dolegliwości spowolniły przygotowania do wyjazdu mam nadzieję, że najbliższe dni przyniosą poprawę a jak wasze zdrowie? ☺️_20171016_214024

Mgr….. :))))

Jeden z najpiękniejszych momentów w życiu to chwile, kiedy spełniają się nasze marzenia, bądź naszych najbliższych. To taki unikalny czas, którego nie idzie porównać z niczym innym. Przeważnie jest tak, że droga do celu nie jest usłana różami, jest kręta, wyboista, i prawie cały czas pod górę… niektórzy zawracają, rezygnują i się poddają… ale są też tacy, którzy zostają i walczą o swoje marzenia ze wszystkich sił mimo przeciwności…. I w końcu się udaje wytrwałość, walka i wiara w marzenia popłaca… Wczoraj moja partnerka obroniła, zdobyła, wywalczyła magistra to piękny dzień To Twój dzień ☺️ jesteś najlepsza masz w sobie tę moc . I siłę   co tu dużo mówić   jestem z Ciebie dumny ☺️ jesteś moją bohaterką ❤️❤️❤️❤️ koniec kropka jest dobrze ☺️ ich liebe dich   jedziemy dalej po marzenia.

mgr

Termin 1 listopad….

1 listopada 2017 roku muszę zjawić się w niemieckiej klinice… pozostały trzy tygodnie.  Dni zaczynają uciekać leczenie się zbliża i to jest naprawdę dobra wiadomość.  Po pierwszym listopada wszystko się zmieni nic już nie będzie takie jak jest teraz będzie po prostu inaczej.  
Czasami człowiek czuje, że to jest odpowiedni moment, aby coś ze swoim życiem zrobić, podjąć jakąś decyzję.  Żyć na pół gwizdka się nie da i tak naprawdę nie można ani nie wypada a właśnie tak przez kilka ostatnich lat żyłem.  

Wszelkie choroby rdzenia kręgowego, całego układu nerwowego myślę, że są najgorszą chorobą z możliwych a to, dlatego że wszystko w całym organizmie nie funkcjonuje poprawnie, każdy układ szwankuje, a ból, który jest, jest nie do opisania. Oczywiście można przyjmować całą masę leków przeciwbólowych, brać zastrzyki, morfinę, ale jak długo?

Operacja to zawsze ostateczność ingerencja w nasze ciała – organizmy nie jest dobra, ale czasem nie ma innego wyjścia. Nie lubię tej chwili, gdy leżę na stole operacyjnym, lub przed salą operacyjną zespół medyczny krząta się już po sali operacyjnej aż w końcu jeden z nich zakłada mi specjalną maskę i każe odliczać..

Ostatnia wymiana cewnika…

Miałem nadzieję, że niespełna dwa miesiące temu udając się do kliniki urologii na wymianę cewnika przybywam ostatni raz nim wybiorę się na leczenie. Niestety jednak od ponad tygodnia odczuwałem znaczny dyskomfort w okolicach pęcherza i dziś z samego rana udałem się do kliniki na ostatnią wymianę cewnika przedoperacyjną…
Obstawiony furaginą, żurawiną czekam aż te pierwsze najgorsze dni przeminą.  

Czuję się nie najlepiej spastyczność bardzo duża, ból zwiększony w całym ciele. Trzeba wytrzymać do leczenia niedaleko… Mimo wszystko pozytywnie :) miłego popołudnia!