Spastyka…

Czuje się nie najlepiej, w ostatnich tygodniach odnoszę wrażenie, że spastyczne napięcie mięsni w moim organizmie przybrało na sile.  Objawia się to tym, że napięcie mięśniowe trwa dłużej i jest bardziej bolesne.  W niektórych momentach ciężko złapać oddech. Po kilku krótszych bądź dłuższych sekundach takiego działania wszystko wraca do normy na chwilę, jednak jeden zły ruch i znów spastyka się uruchamia.  Leki przyjmuję na obniżenie napięcia duże dawki, ale działają w niewielkim stopniu, inne natomiast zamienniki eliminują napięcie, ale wszystkie niepożądane objawy u mnie występują i jednym słowem kółko się zamyka.  Mam świadomość, że powiększanie dawki leków to tak naprawdę tylko opóźnianie najgorszego. Potrzebna jest operacja, a jeśli o niej już mowa wciąż nie doszedł kosztorys leczenia. 

Jednak dziś powstał e mail, którego jutro z samego rana wyślę, jest bardziej dobitny niż te poprzednie, które były wysyłane mam nadzieję, że przyniesie zamierzony efekt. 
Chciałbym poddać się leczeniu nawet dziś…

Dodaj komentarz