Archives for Sierpień 2017

Spastyka…

Czuje się nie najlepiej, w ostatnich tygodniach odnoszę wrażenie, że spastyczne napięcie mięsni w moim organizmie przybrało na sile.  Objawia się to tym, że napięcie mięśniowe trwa dłużej i jest bardziej bolesne.  W niektórych momentach ciężko złapać oddech. Po kilku krótszych bądź dłuższych sekundach takiego działania wszystko wraca do normy na chwilę, jednak jeden zły ruch i znów spastyka się uruchamia.  Leki przyjmuję na obniżenie napięcia duże dawki, ale działają w niewielkim stopniu, inne natomiast zamienniki eliminują napięcie, ale wszystkie niepożądane objawy u mnie występują i jednym słowem kółko się zamyka.  Mam świadomość, że powiększanie dawki leków to tak naprawdę tylko opóźnianie najgorszego. Potrzebna jest operacja, a jeśli o niej już mowa wciąż nie doszedł kosztorys leczenia. 

Jednak dziś powstał e mail, którego jutro z samego rana wyślę, jest bardziej dobitny niż te poprzednie, które były wysyłane mam nadzieję, że przyniesie zamierzony efekt. 
Chciałbym poddać się leczeniu nawet dziś…

W oczekiwaniu…

Minęły kolejne tygodnie a ja wciąż nie mam aktualnego cennika leczenia…. Pod koniec zeszłego tygodnia reagowaliśmy na początku trwającego również. Wczoraj otrzymałem odpowiedź z sekretariatu drogą e-mailową, że gdy tylko będą mieli kosztorys niezwłocznie go otrzymam.
Gdy próbowaliśmy ustalić termin konsultacji wszystko też trwało bardzo długo w czasie, bowiem na wstępie poinformowano nas, że trwa sezon urlopowy… jest mniej pracowników i po prostu trzeba czekać… teraz jest podobnie … Może w nadchodzącym tygodniu będą lepsze wiadomości czas pokaże. Miłego weekendu dużo słońca….  :)

Upały…

Dwa tygodnie minęły, ale niestety w dalszym ciągu nie otrzymałem potencjalnych najnowszych kosztów leczenia, wczoraj został wysłany e mail do kliniki z przypomnieniem. Mam nadzieję, że lada dzień dojdzie odpowiedź …

Na dworze piekarnik w domu piekarnik, temperatura jednym słowem nie do wytrzymania. Lato w tym roku robi nam niezłe psikusy albo leje całymi tygodniami albo jest tak gorąco, że najchętniej wyemigrowałoby się na Biegun Północny.  Upały dają mi mocno w kość, nogi puchną a kręgosłup boli nieziemsko, ale jeszcze troszkę trzeba wytrzymać…  z nadzieją i do przodu! Niebawem weekend a więc miłego odpoczynku dla Was!