Archives for Lipiec 2017

Oczekiwanie..

Dziś mija dokładnie tydzień od wyjazdu na konsultacje do kliniki, póki, co wciąż nie mam aktualnego kosztorysu leczenia, cały czas z niecierpliwością wyczekuję aż e mail nadejdzie.

Chciałbym, aby cały proces leczenia był już za mną, ale nie da się tego przeskoczyć wszystko przede mną. Każdego dnia intensywnie myślę, rozważam różne opcje operacyjne, pooperacyjne a nawet, gdy staram się skierować myśli na inną płaszczyznę to za czas jakiś impuls leczenia powraca do głowy.  Staram się Myślec optymistycznie i to myślę, że jest najważniejsze.  Wciąż czekamy… miłego dnia!

Ich glaube an das Wunder…. wierzę w cud..

Sobota dzień po odbytej konsultacji, ponad 1300 km w moim kręgosłupie i na szczęście już za mną.  Mimo iż wróciłem już wczorajszego wieczoru do domu to nie byłem wstanie zebrać myśli, aby chociaż kilka zdań wpisać na portalu społecznościowym.  Zmęczenie trasą oraz odbyta konsultacja, natłok napływających myśli w drodze powrotne zrobił swoje. Wciąż odczuwam zmęczenie, ale mam już tyle energii, aby napisać kilka zdań.

DSC_0033

Wspaniała wiadomość to taka, że Niemieccy specjaliści w dalszym ciągu są skłonni mnie operować. Bardzo dobra wiadomość jest taka, iż po operacji będę miał odbarczony rdzeń kręgowy usunięty krąg/kręgi (w zależności na ile operacja pozwoli) zainstalowaną nową stabilizację.
Dobrą wiadomością jest również fakt, iż są szanse na to, że zmniejszy się lub i ustąpi ból w ciele oraz zmniejszy się lub minie spastyczne napięcie mięśni.  Smutna wiadomość to taka, że są nikłe szanse, że kiedykolwiek jeszcze będę samoczynnie się poruszał….

DSC_0039

Problem polega na tym, że nie wiadomo do końca jak będzie po operacji gdyż nie idzie przewidzieć jak zachowa się mój rdzeń kręgowy, gdy zostanie odbarczony, bez operacji lepiej nie będzie, a wręcz jest znaczne prawdopodobieństwo, że dalej mój stan będzie się pogarszał.

Operacja sama w sobie będzie bardzo trudna.

 

 Trudno się słyszy słowa, że ma się nikłe szanse na samodzielnie chodzenie, przećwiczyłem w swoim życiu tysiące godzin rehabilitacyjnych, odbijałem się przez wiele lat od jednego szpitala do drugiego szukając  sposobu na wstanie z wózka, przetrwałem jedną heroiczną operację kręgosłupa, kłuto mnie igłami, drewnianymi pałeczkami, udałem się na koniec świata, aby poddać się leczeniu komórkami macierzystymi. 
Spróbowałem wszystkiego, do czego miałem dostęp, aby wstać z wózka inwalidzkiego i tak naprawdę, jeżeli po operacji miałbym skończyć na wózku byłoby naprawdę przykro….

 

ale wiecie.. gdy jechałem wózkiem przez korytarze szpitala mijałem zdjęcia w antyramach, w których umieszczone były zdjęcia z przed i po operacji kręgosłupa poszczególnych osób.  Nie były to zwykłe zagięcia kręgosłupa, ale bardzo zniekształcone kręgosłupy, obok jak wspomniałem było z zdjęcie wykonane po operacji, co warte uwagi wszystkie z pośród tych osób stały na własnych nogach…..

 

Ich glaube an das Wunder (wierzę w cud… )

Konsultacja….

Konsultacja medyczna jutro, ale już za niespełna godzinę wyruszamy w stronę kliniki. Przede mną ponad 650 km do przebycia… Trzymajcie kciuki jutro rano…. Najmocniej jak się da ☺️ no to w drogę 🇩🇪