Archives for Wrzesień 2016

Bezsenność

Najgorszy moment w ciągu dnia, to chwila, gdy trzeba, jak co dzień wejść do łóżka i spróbować usnąć. Zamykam oczy i czuję jak ból się nasila i chociaż zmęczenie duże to usunąć po prostu nie idzie.
Przerzucam swoje niewładne ciało z jednego boku na drugi szukając odpowiedniej pozycji, podczas której dolegliwości bólowe ustąpią, ale na próżno.
Wiem, że w końcu usunę nie dziś to jutro albo pojutrze nadejdzie moment, że organizm tak się zmęczy aż usunę z wycieńczenia. Jednak wiem, że to nie jest wyjście. Tabletki nasenne nie działają.

Pocieszam się tym faktem, że nieskończony ból nie istnieje podobnie jak pora deszczowa w końcu mija i świeci słonce, tak, więc mam nadzieję, że i u mnie to słonce zaświeci.

Spokojnej nocy i miłego weekendu!

Jest ciężko…

Jakiś czas temu pisałem, że czuję się minimalnie lepiej niestety jednak lepsze dni minęły. Od kilku dobrych dni zmagam się z bezsennością, silnym bólem kręgosłupa oraz kończyn dolnych.
Gdy budzę się rano czuję się jeszcze bardziej zmęczony niż kładłem się wieczorem do łóżka.
Nogi mi puchną i bolą a przy tym spastyczne napięcie mięśniowe wzrasta. Jest ciężko…

Za Wszelką Cenę

Nigdy nie myślałem, że nadejdzie w moim życiu taki dzień, że usiądę na wózek inwalidzkim. Nogi przestaną funkcjonować a moje ciało zacznie reagować zupełnie inaczej niż od niego oczekuję.
Gdy pierwszy raz straciłem czucie w nogach w 2003 roku wszyscy mówili abym pogodził się z wózkiem, bo nie mam szans na to abym ponownie zaczął chodzić. To był trudny czas odebrano mi marzenia, ale w końcu zrozumiałem, że życie tak nie funkcjonuje, jeżeli się czegoś pragnie trzeba o to walczyć dzień po dniu do momentu aż się nie uda. I w końcu się udało rok później zacząłem chodzić mimo wszelkich przeciwności.

Jednak życie to nie koncert życzeń i każdego z nas próbuję obalić na ziemię w taki czy inny sposób. Od 2010 roku znów jestem na wózku inwalidzkim a w chwili obecnej operacji potrzebuję jak tlenu, kręgosłup boli tak mocno, że czasem najchętniej wyjąłbym go z siebie postawił obok i poczekał aż zmniejszy swoje natężenie bólowe. Dotarłem do momentu, w którym zapragnąłem czegoś więcej od życia niż tylko danego mi czasu. Chcę przeżyć ten czas spełniając swoje marzenia, cele, wszelkie możliwe pragnienia mimo paraliżu. Nie można się poddawać bez względu czy jest się sparaliżowanym, choruje na raka, bądź jakąkolwiek inną chorobę.

Książka Za Wszelką Cenę jest moją odpowiedzią na paraliż, a także kolejnym bodźcem energetycznym do tego, aby założyć zbroję chwycić tarczę, miecz i walczyć dalej pomimo wszystko, bo życie jest piękne.
Znaczny dochód ze sprzedaży książki zostanie przeznaczony na moje leczenie.

sam_3750

Wizyta w Zoo

Zbyt wiele takich dni w ostatnich latach nie ma, lecz kiedy są staram się jak tylko mogę wykorzystać ten czas. To czas, kiedy próg bólu się zmniejsza na taki poziom, że mogę korzystać z cudów natury w pełni. W miniony weekend czułem się lepiej tak, więc spacerom nie było końca w blasku słońca. Wizyta w zoo całkowicie pomogła zapomnieć o rzeczywistości, chorobie. Niesamowite chwile.

Brakuje mi takich dni, dni, które nie są przesiąknięte bólem od wschodu do zachodu, ale pokładam wiarę, że operacja w końcu nadejdzie jak i również lepsze dni i naprawdę będzie dobrze! Poddać się nie można.
IMG_20160903_131510

Miłego tygodnia!