Archives for Luty 2014

Jest ciężko

Dziś mija dokładnie tydzień od mojej wizyty na ostrym dyżurze i tak naprawdę dopiero od wczoraj czuję znaczną poprawę w okolicy brzucha. Rana wokół rurki nieco się zagoiła, nie odczuwam już takiego dyskomfortu jak kilka dni temu. Lawina tabletek zrobiła swoje, chociaż z pęcherzem moczowym lepiej to z innymi sprawami gorzej. Cała ingerencja instalacji obcego ciała w moim organizmie wywołała na przestrzeni następnych dni większą spastyczność w kończynach dolnych.

Bardziej martwi mnie jednak nieustający ból w kręgosłupie, który powrócił wczorajszego popołudnia.
Wszystko skupia w samym centrum całego instrumentarium trzymającego mój kręgosłup w jednej części. Praktycznie całą noc nie spałem, nie dało rady usunąć.

Czasami myślę, że moje ciało jest jakby ze szkła lekki ingerencja czynników zewnętrznych i wszystko pęka na drobne kawałki, w tym wypadku wraca silny ból kręgosłupa i mocna spastyczność.

Jest ciężko..

Ostry dyżur

Wczorajszy dzień rozpoczął się dla mnie katastrofalnie, kiedy otworzyłem oczy i odrzuciłem kołdrę zobaczyłem na łóżku cewnik… ten sam cewnik, który przedwoczrajszego ranka został założony w klinice…
Wypadł ubrałem się szybko i razem z tatą jechałem do szpitala, dziurka pod brzuchem zaczęła się zamykać z chwilą, kiedy cewnik wypadł, więc każda minuta była niezwykle ważna, a trzeba było przejechać cały Poznań. Ruch samochodów w godzinach porannych jak na Time Square, do tego sygnalizacja świetlna nie była nam przyjazna dotarliśmy trzydzieści minut później. Udałem się na ostry dyżur. Drukowanie i wypisywanie dokumentów przez rejestratorkę skradło kilka kolejnych minut, ale prawdziwy cyrk rozpoczął się kilka pięter wyżej…

Kiedy wchodzi się na oddział urologiczny figuruje wielkimi literami napis „ Urologia XXI wieku „
kieruję się do pokoju dyżurnego lekarzy pukam….. nic… cisza… pukam jeszcze raz… nikt nie otwiera…, chociaż za drzwiami słychać wesołą rozmowę-śmiechy, dobijam się trzeci raz z większa siłą… otwiera drzwi lekarz nakreślam sprawę, każe mi zaczekać pod pokojem badań… czekam… upływają kolejne minuty… jeden lekarz maszeruje korytarzem wystukując coś w telefonie inny wchodzi do pokoju lekarskiego trzaskając drzwiami..po dwudziestu kilku minutach wyłania się lekarz, który zabiera mnie na badanie USG ..oznajmia, że prawdopodobnie niewiele da się zrobić, bo dziurka już się zamknęła a na dodatek mam pusty pęcherz…. każe mi się podnieść i udać się do innego pokoju zabiegowego… zbieram się najszybciej jak tylko to możliwe, pod pokojem czeka dwóch innych pacjentów… zapraszają do siebie pierwszego.. wykonują, co trzeba i zaczynają rozmawiać sobie o całkiem nieistotnych rzeczach… upływają kolejne minuty… wchodzę do środka po około trzydziestu minutach…. kładę się na kozetce… i lekarz zaczyna podejmować próby instalacji nowego cewnika…. Nie otrzymałem znieczulenia, bolało niemiłosiernie, specjalnym przyrządem medycznym rozszerzał dziurkę, ale koniec końców udało się…

Obecnie czuję się źle, jestem zmęczony bólem, przyjmuję tabletki, odpoczywam…

Wymiana cewnika już za mną!

Z samego rana pojechałem dziś do kliniki na wymianę Cystofixu. Wymiana cewnika przebiegła dobrze, ale czuję silny ból w okolicach nowo zainstalowanej rurki. Mam brać leki i dużo pić, aby zapobiec zapaleniu pęcherza moczowego. Nerki mam zdrowe, to dobra wiadomość, nic złego się nie dzieje, nie mam kamieni.

Kolejna wymiana pod koniec kwietnia, najgorsze dziś za mną. Za każdym razem, gdy jestem w klinice leżąc na kozetce medycznej czekając na wymianę, zastawiam się ile jeszcze razy będę musiał tutaj wrócić… tego jednak nie wiem, ale pocieszam się tym, że przy kolejnej wizycie jest to już o raz mniej..

Możliwie dobrze

Tydzień rozpoczął się możliwe dobrze, po za dużą spastycznością w kończynach dolnych większych objawów nie odczuwam. Ćwiczenia biegną swoim własnym rytmem, najlepszy okres to kilka minut po skończonej rehabilitacji gdzie ciało mam rozluźnione i zmęczone wówczas, przez tą niedługą chwilę czuję się naprawdę lepiej.

17 lutego wybieram się do urologa na kolejną wymianę cewnika, wydawałoby się jakby poprzednia wymiana była kilka dni temu a w połowie lutego będą to już dwa miesiące.

Miłego dnia