Próbujemy dalej

Od przyjęcia komórek macierzystych minęło już dobrych kilka miesięcy, jednakże efektów nie czuję, przed podjęciem leczenia wiadomym było ze jednorazowe poddanie się leczeniu w moim przypadku nie wystarczy w głębi serca liczyłem na cud, który jednak nie nastąpił.

Dzień przed opuszczeniem kliniki w Delhi odbyłem rozmowę z lekarzem, który prosił abym nie tracił nadziei a przede wszystkim się nie poddawał… łatwo powiedzieć gorzej wykonać.

Chociaż trudno jest żyć każdy kolejny dzień na wózku inwalidzkim z takimi dolegliwościami, efektami uszkodzenia rdzenia kręgowego, to jeszcze trudniej odpuścić walkę o chodzenie.

tigerek

Jestem gotowy spróbować wszystkiego każdej metody leczenia, nowej, eksperymentalnej, niebezpiecznej, jeżeli tylko pojawi się szansa na leczenia to podejmę próbę bez względu na wiążące się ryzyko.

Pragnę chodzić, nie mam przerwanego rdzenia kręgowego, więc wciąż mam szanse. Dopóki będę miał w sobie nadzieję to będę podejmował różne próby, aby pokonać paraliż.

Dodaj komentarz