Archives for Marzec 2013

Zdrowych, Pogodnych Świąt Wielkanocnych

Zdrowych, Pogodnych
Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań
w gronie rodziny i wśród przyjaciół
oraz wesołego „Alleluja”

Wymiana cewnika

Wczorajszego dnia pojechałem do urologa na wymianę cewnika. Kiedy przejechałem wózkiem przez próg drzwi pokoju badań zapytałem lekarza czy możemy coś zmienić, poprawić w mojej obecnej sytuacji, ale niestety znów czekało mnie zderzenie z rzeczywistością. Niektórzy ludzie mający porażony pęcherz mają możliwość cewnikować się samemu, jest to mniej bolesne i bardziej komfortowe aniżeli w przypadku cystofixu zainstalowanego na około dwa trzy miesiące i wiążącego się z nim innymi komplikacjami.

W moim przypadku metoda samo cewnikowania się automatycznie odpada, powodem jest spastyczny pęcherz. Zbyt duże ryzyko uszkodzenia nerek. Muszę pozostać przy tym, co jest.

Sama wymiana przebiegła możliwie, obstawiony jestem na najbliższy czas lekami, aby zapobiec infekcjom pęcherza moczowego.

Dobrego dnia, dla wszystkich w ten mroźny poranek

Nie czuję poprawy

Nie czuję poprawy, odczuwam jednostajny ból w nogach, ćwiczymy codziennie, ale lepiej jest tylko podczas ćwiczeń i kilka minut po skończonej rehabilitacji. Później wszystko wraca a spastyczność jest tak silna, że raz po raz chce wyrzucić mnie z wózka.

W najbliższy poniedziałek jadę do urologa na wymianę cewnika z pęcherza moczowego. Zobaczymy jak będzie mam nadzieje, że leki ochronne zrobią, co trzeba i obejdzie się bez komplikacji.
Nie chcę wracać do leków, tabletek, zastrzyków przeciwbólowych.

Na przestrzeni minionych trzech lat przyjąłem niewyobrażoną ilość tabletek a zdaję sobie sprawę, że mój żołądek nie jest niezniszczalny. Każdego dnia przyjmuję inne leki, które muszę, aby w jakiś normalny sposób funkcjonować. Liczę na to, że ten bólowy okres dobiegnie końca i nadejdzie w końcu chwila pozytywnych zmian… już czas…

Wszystkiego najlepszego

Wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze dla Was drogie Panie, zdrowia, szczęścia, niewyczerpanego optymizmu i ogromnej siły do tego, aby spełniać, co się w sercu zamarzy

Gorszy okres

Weekend za mną, ale był to niezwykle ciężki weekend, ból nie ustępował, w całym kręgosłupie.
Najbardziej bolało w miejscu umocowania całego instrumentarium medycznego w odcinku piersiowym kręgosłupa. Na domiar tego spastyczność wcale nie maleje, ćwiczę naprawdę dużo, ale bez pozytywnych rezultatów, przez krótki okres czasowy kończyny dolne mam rozluźnione a później całe napięcie wraca wraz z bólem.

To gorszy okres, ale trzeba wstawać dzień po dniu i robić dalej swoje. Wywieszenie białej flagi nie pomoże, nie mogę się poddać, bo oznaczać to będzie dla mnie samego, że spełnienie marzenia o chodzeniu nie jest aż tak ważne, a wiem, że jest inaczej, zrobiłbym wszystko, co tylko się da, aby wróciła już władza w nogach. Niczego bardziej nie pragnę…