Archives for Listopad 2012

Czwarty tydzień w szpitalu

Czwarty tydzień pobytu w szpitalu dobiega końca. Podsumowując był to najgorszy jak dotychczas tydzień na oddziale rehabilitacyjno – neurologicznym. Tylko w poniedziałek pionizowałem się na stole pionizacyjnym, przez resztę tygodnia ćwiczyłem na kozetce. Problem pojawił się i z pęcherzem moczowym i bakteriami  ( zbyt szybko zostały odstawione leki zapobiegające infekcjom pęcherza, nie miałem na to wpływu ) dodatkowo wzmógł się ból w kręgosłupie i kończynach dolnych. Naświetlania lampy Sollux zamiast mi pomóc to w tym tygodniu zaszkodziły. Osoba ustawiająca lampę przybliżyła ją zbyt blisko kręgosłupa, co spowodowało w późniejszych godzinach silne pieczenie i wywołało jeszcze większy ból. Nie mam zachowanego czucia w owym odcinku, więc nie byłem świadom jak blisko lampy są ustawione…

Trzeci tydzień rehabilitacji

Trzeci tydzień rehabilitacji upłynął bardzo szybko. Od poniedziałku do piątku ćwiczyłem w salce rehabilitacyjnej, wzmacniałem mięśnie brzucha, oraz kończyn górnych. Z radością zawiadamiam, że pionizacja na stole pionizacyjnym została opanowana, świat przestał wirować. Nie czuję się słabo jak było na przestrzeni minionych długich dni. Wystałem na stole 35 minut w pozycji można powiedzieć prawie pionowej, co jest dobry znakiem. Bóle w dalszym ciągu są obecne, ale są mniej dokuczliwie aniżeli jeszcze tydzień temu, tak, więc optymistycznie wchodzę w nowy kolejny tydzień rehabilitacji w szpitalu. Miłego dnia dla wszystkich! Pozdrawiam.

Drugi tydzień w szpitalu

Drugi tydzień pobytu w szpitalu dobiegł końca.Bóle nie mijają, ale ćwiczyć trzeba. W tym tygodniu pojawiła się dyskusja, aby dołożyć zabiegów przeciwbólowych na kręgosłup, ale możliwości są niestety ograniczone masaż suchy nie wchodzi w grę ze względu na instrumentarium umocowane w moim kręgosłupie. Zabiegi elektroterapeutyczne również są wykluczone, ponieważ nie mogę mieć żadnych stymulacji elektrycznych.Hydroterapii w szpitalu nie ma. Jest opcja powrotu do leków, lecz staram się ograniczać tabletki do minimum.

pionizacja

Pionizacja na stole pionizacyjnym przynosi efekty jestem wstanie wystać wytrzymać około 15 minut, co na pewno cieszy. Podczas piątkowych ćwiczeń indywidualnych podjęliśmy próbę pionizacji czynnej w metalowych ortezach i wysokim balkoniku, ale ćwiczenie nie powiodło się. Po kilku chwilach stania i próbie wykonania kroku, którego nie udało się wykonać zacząłem tracić siły oraz oddech. Liczyłem na więcej, ale nie dałem rady wykonać chociażby jednego kroku. Chodzenie to ciężka sztuka, w pewnym sensie unikalna. Pomimo tego, iż tylu ludzi porusza się na tej planecie przy pomocy kończyn dolnych to tak naprawdę każda z tych osób prezentuje inny styl poruszania się a jeden z nich jest piękniejszy od poprzedniego…

Dzień rehabilitacyjny w szpitalu

Minął ponad tydzień odkąd jestem w szpitalu, czuję się nie najlepiej bóle w kręgosłupie są silne a spastyczność jest jeszcze większa niż gdy byłem w domu. Dzień rehabilitacyjny w szpitalu rozpoczynam od lapmy Sollux. Lampa ta wytwarza promienie światła podczerwieni, której celem jest zmniejszenie bólu w danym miejscu. Następnie udaję się na salę ćwiczeń gdzie rehabilitowany jestem na kozetce. Po około czterdziestu minutach ćwiczeń przechodzimy do pionizacji na stole pionizacyjnym do którego jestem przypięty pasami. Moim zadaniem jest po prostu stać jak najdłużej pod największym kontem. Staram się jak mogę, ale dochodzę do granicy 7-10 minut i szybko muszą opuścić stół do pozycji leżącej gdyż czuję jak słabnę.Kilka chwil później i człowiek traci kontakt z rzeczywistością. Podejmujemy próby pionizacji prawie codziennie mam nadzieje, że w najbliższych dniach czas pionizacji na stole będzie się wydłużał a negatywne skutki zostaną wyeliminowane. W dalszej kolejności jadę wózkiem na tak zwaną salę „ bloczkową „ na której wzmacniam górne partie mięśni. Co drugi dzień mam również masaż kończyn dolnych.

Dni w szpitalu mijają jeden za drugim, w jakiś tam sposób już się zaklimatyzowałem, chociaż jak wiadomo szpital zawsze pozostanie szpitalem. Udanego nadchodzącego tygodnia dla wszystkich, pozdrawiam!