Miejmy nadzieję, że ten tydzień będzie lepszy od poprzedniego…

Weekend minął bardzo spokojnie, spędziłem całkowicie w domu plany były nieco inne, ale nie dało się przeskoczyć bariery zdrowotnej, w czwartek wieczorem poczułem ogólne osłabienie organizmu, mniej ćwiczyłem tego dnia, piątek praktycznie cały dzień czułem się osłabiony i rehabilitacja również nie odbyła się na najwyższych obrotach. W sobotę dodatkowo trzęsło mnie z zimna, ale dalej ćwiczyłem, niedzielne popołudnie było już jednak lepsze i myślę, że wszystko się stabilizuje, bynajmniej mam taką nadzieje. Domownicy lekko przeziębieni, moja odporność organizmu jest bardzo słaba i zapewne coś podłapałem. Nie chciałem ryzykować wyjścia na powietrze, ponieważ gdyby choroba całkowicie mnie rozłożyła skutki uboczne miałyby oddźwięk na spastyczności oraz powróciłyby bóle a tego przecież nie chcemy. Miejmy nadzieję, że ten tydzień będzie lepszy od poprzedniego. Optymistycznie…

Dodaj komentarz