Archives for Listopad 2010

Odkryć nową nadzieję

George Eliot napisał że nieskończona rozpacz nie istnieje, nadchodzi z pierwszym momentem wielkiego smutku, gdy jeszcze nie wiemy co znaczy cierpieć i być uzdrowionym, rozpaczać i odkryć nową nadzieję…

25 listopada 2010 dzień w którym opuściłem szpital na dobre , 25 listopada 2010 dzień w którym usłyszałem od lekarki że jeżeli nie wstanę z wózka inwalidzkiego świat się nie zawali. 25 listopada 2010 jest to dzień w którym życie zaczęło się inaczej toczyć. Cały proces mojego leczenia objął 158 dni , w tych że dniach wydarzyło się bardzo dużo, padło wiele słów, wykonano dwie operacje ,podano niesamowitą ilość leków, zastrzyków, jeden raz rezonans magnetyczny , trzy razy tomograf komputerowy, i kilka razy rentgen, w końcu rehabilitacja która trwa i będzie trwała długi okres.
Poznałem wielu ludzi z różnymi problemami zdrowotnymi cześć z nich walczy o lepsze jutro inni są załamani ,kolejni zaś wierzą że przyjdzie taki dzień w którym powiedzą ziemia eden…
Niektórzy ludzie są magiczni cieszą się każdym dniem, każdą chwilą, wierzą w Boga i wierzą w to że pewnego dnia ich wysłucha , pokładają wielką wiarę w to iż wszystko co robią czego doświadczają ma sens… Myślę że mojemu życiu nadaje dziś sens rehabilitacja… magia rehabilitacji polega na tym że ćwiczysz po mimo bólu, paraliżu, zmęczenia, robisz to i ryzykujesz dla marzenia które liczy się tylko dla Ciebie…

” Do sukcesów nie ma żadnej windy, trzeba iść po schodach! „

Wracam po długiej nieobecności spowodowanej skomplikowaną operacją na kręgosłupie oraz długim pobytem w szpitalach. 23 czerwca 2010 została przeprowadzona operacja mająca na celu usunięcie uszkodzonych kręgów a także ustabilizowanie kręgosłupa. W rezultacie możliwa tylko była stabilizacja kręgosłupa przy pomocy dwóch metalowych klamer. Sama operacja przebiegła dobrze gdyż nie doszło do uszkodzenia rdzenia kręgowego natomiast nastąpił paraliż od pasa w dół. Jestem w okresie rehabilitacji i długo jeszcze w niej pozostanę aby przywrócić normalną funkcję ruchową. Obecnie przebywam w szpitalu i zaczynam poruszać się sam przy pomocy wózka inwalidzkiego.
Mój obecny stan zdrowia jest wciąż poważny ponieważ utrzymuję się narastająca spastyczność kończyn dolnych , mam niestabilny kręgosłup oraz miednicę. Występują bardzo silne dolegliwości bólowe całego ciała trudne do opanowania oraz zaburzenia czucia w całym moim organizmie.
Jednakże nic nie jest jeszcze straconego wciąż istnieje szansa na to bym mógł samodzielnie się poruszać więc przede mną ogromne wyzwania z którym muszę się zmierzyć…