Archives for Maj 2010

Na przekór całemu światu…

Czasem ludzie zadają mi pytanie, dlaczego nie podejmę się jednak operacji w Polsce…? „ Bo przecież na wózku można żyć, cieszyć się życiem, założyć rodzinę… być szczęśliwym, „ dlaczego tak uparcie dążę do czegoś stawiając wszystko na jedną kartę mając świadomość, że mogę stracić jeszcze więcej niż teraz w sytuacji, w której obecnie jestem…? Dlaczego nie potrafię zaakceptować możliwości powrotu na wózek?

Dlatego że jest Floryda i jest Miami…, iż chcę pewnego dnia spacerować po Miami o własnych nogach… dlatego że są rzeczy, o które za wszelką cenę trzeba walczyć… dlatego że mam 24 lata i nie umiem rezygnować z tego, co jest dla mnie naprawdę ważne… dlatego że chcę wrócić na karate… dlatego że chcę spotkać Jean Claude Van Dama i spełnić swoje marzenia…. dlatego że jest Paryż i jest wieża Eiffla a na sam szczyt prowadzi 1665 stopni, które chcę pokonać o własnych siłach… dlatego że został wzniesiony Tadź Mahal, przez Szahdżahana którego chcę zobaczyć… dlatego że lodowce topnieją.. dlatego że chcę być zdrowy i móc o własnych nogach chodzić… dlatego że chcę pokonać na dobre chorobę … właśnie dlatego….